O POWER i oswajaniu innowacji

Dziś trudno nam uwierzyć, że kiedyś „innowacja” była pojęciem o zabarwieniu negatywnym. W dziełach Platona i Arystotelesa oznaczała wprowadzanie zmian do istniejącego porządku czyli burzenie obowiązującego status quo. Dopiero w XIX wieku innowacyjność zaczęto postrzegać jako zjawisko pozytywne. Dzisiaj „innowacja” jest pojęciem tyleż pozytywnym co nadużywanym. Przyzwyczailiśmy się do innowacyjnych kremów, przestaje nas dziwić innowacyjny spinacz biurowy.

W naszym kraju, w ostatnich latach pojęcie „innowacja” zrobiło ogromną furorę, między innymi za sprawą środków z Unii Europejskiej, które zaczęły na nas „wymuszać” zmianę sposobu myślenia. I choć przez pierwsze lata niektórym z nas wydawało się, że potrafią tę Unię umiejętnie oszukiwać nazywając innowacjami to, co nie do końca nimi było, to teraz sytuacja trochę się zmienia. I to nawet nie dlatego, że trudniej będzie otrzymać dotację na pseudoinnowacje, tylko dlatego, że to oswojenie pojęcia „innowacja” (jak lisa w Małym Księciu) sprawiło, że zaczynamy myśleć inaczej. Szukamy innej perspektywy planując nowy biznes, kampanię reklamową czy akcję społeczną. Coraz częściej zaczynamy traktować problem jako wyzwanie i szansę na zdobycie nowego rynku czy wynalezienie nowego urządzenia/aplikacji a nie jako kłodę, którą niesprawiedliwy świat rzuca nam pod nogi.

Warto pamiętać, że nowe (i dobre) pomysły powstają często na styku różnych obszarów wiedzy, innych sposobów działania i postrzegania świata. Dlatego do prac nad innowacjami (także społecznymi) dobrze jest angażować podmioty, reprezentujące różne sektory, mające odmienne sposoby funkcjonowania i zróżnicowane źródła finansowania.

Dobrym rozwiązaniem jest nawiązanie współpracy z klastrami (takimi jak np. Wschodni Klaster Innowacji) czy instytucjami wspierającymi rozwój nowych pomysłów/biznesów (jak np. Lubelski Park Naukowo-Technologiczny), które skupiają podmioty z różnych branż i sektorów. W kreowanie nowych pomysłów warto włączać zarówno osoby i instytucje, które mają wiedzę i doświadczenie w zakresie tworzenia innowacji jak i podmioty, które to pojęcie znają głównie z mediów ale np. dobrze znają problem, który chcemy rozwiązać. Takie angażowanie „niespecjalistów” jest jak włączanie do zaawansowanych prac IT kompletnych laików w danej dziedzinie lub kilkuletnich dzieci, które zadając najprostsze pytania i dziwiąc się nieustannie sprowadzają tory myślenia na zupełnie nowe obszary.

Kolejną okazją do zweryfikowania poziomu naszej innowacyjności jest konkurs ogłoszony w ramach Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój (POWER). Jednym z jego celów jest znalezienie najbardziej efektywnych metod wspierania nowych sposobów rozwiązywania problemów społecznych w obszarach takich jak kształcenie ustawiczne osób dorosłych, przejście od sektora edukacji do zatrudnienia czy integracja zawodowa osób oddalonych od rynku pracy.

Konkurs ma wyłonić „operatorów grantów”- instytucje, które będą przeprowadzać procedury udzielania grantów o średniej wysokości 100 000,00 PLN. Rolą grantodawców będzie także wyszukanie potencjalnych innowatorów społecznych, dotarcie do nich oraz zachęcenie do udziału w projekcie, a także udzielenie im wsparcia merytorycznego i organizacyjnego.

Wnioski o dofinansowanie można składać do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju od 1 do 10 września 2015 roku. Na konkurs przeznaczono pulę 24 milionów złotych (po 6 milionów na każdy z 4 obszarów tematycznych). Minimalny wkład własny Beneficjentów to 3% wartości projektu. Wnioskodawcami mogą być m.in. instytucje rynku pracy, przedsiębiorstwa, uczelnie i organizacje pozarządowe. Więcej informacji o konkursie znajduje się tutaj.

Marcin Giza
Trwa ładowanie komentarzy...